Share in top social networks!

Na tydzień przed startem rundy wiosennej piłkarze Lechii Gdańsk zagrali swój ostatni sparing. Przed własną publicznością gdańszczanie wygrali z Zawiszą Bydgoszcz 1:0

Sparing miał się odbyć w Tczewie.Niestety Tczewska Policja zablokowała możliwość oglądania drużyny z Ekstraklasy mieszkańcom Tczewa.
Powodów nie znamy.

Dla podopiecznych trenera Pawła Janasa mecz z Zawiszą był swego rodzaju próbą generalną przed czekającym biało-zielonych spotkaniem z Cracovią. Dlatego też szkoleniowiec Lechii wystawił skład, który najprawdopodobniej w przyszłą sobotę wybiegnie przeciwko drużynie „Pasów”. Od początku trener Janas postawił na Piotra Wiśniewskiego, który miał w zasadzie jedyną sytuację, po której gdańszczanie mogli strzelić bramkę. Po podaniu Rafała Janickiego Wiśniewski znalazł się przed bramką Zawiszy, jednak zabrakło mu dokładności i piłka po jego strzale przeleciała nad poprzeczką. Oprócz tej sytuacji gra przez większość czasu toczyła się w środku pola. Niewielką przewagę mieli gdańszczanie, głównie za sprawą aktywnego Ivansa Lukjanovsa, jednak i on nie był w stanie poderwać reszty zespołu do odważniejszych ataków na bramkę Zawiszy. Kompletnie niewidoczny był Abdou Razack Traore, dla którego był to pierwszy występ w barwach Lechii od czasu ostatniego meczu ligowego z Jagiellonią Białystok. Cały okres przygotowawczy Traore spędził bowiem z reprezentacją Burkina Faso podczas Pucharu Narodów Afryki. Piłkarz Lechii nie zagrał jednak ani minuty i dopiero przeciwko Zawiszy trener Janas mógł zweryfikować jego formę. Traore zagrał jednak słabo i niewykluczone, że w Krakowie będzie musiał zasiąść na ławce rezerwowych.

Źródło:
Sport.pl/własne

Share in top social networks!